Pogoda płata nam figla, nastrój do siedzenia w domu, pomyślałam, ze przyjemnie będzie jeśli kupię sok, jakiś syrop, aby dodać do herbaty, samego się napić, rozpalić w kominku, posiedzieć. Tym bardziej, ze do syna przychodzą koledzy i dobrze będzie poczęstować ich szklanką zdrowego soku, a nie tym czymś z kartonika.
Zadanie bardzo łatwe, nawet przyjemne, pojadę do sklepu - coś dobrego kupię.
Stanęłam przed półką, kolorowe etykietki mrugają do mnie zachęcając do bliższego kontaktu. Jest ! Syrop z róży.
Przecież niepozorne owoce dzikiej róży są skarbnicą witamin i składników mineralnych. Mają ogromne ilości witaminy C, znacznie więcej niż cytryny i pomarańcze. 100g owoców dzikiej róży to około 1000 mg witaminy C. Spożywając je wzmacniamy organizm i przeciwdziałamy kruchości naczyń krwionośnych. Picie z nich wyciągów uzupełnienia niedobory witaminowe w trakcie przeziębień, chorób zakaźnych, ciąży. W owocach dzikiej róży znajdują się niewielkie ilości witamin z grupy B, tiaminy, ryboflawiny oraz E, K i P, sole wapnia, magnezu, żelaza, fosforu i potasu.
Zawierają także silne przeciwutleniacze: karotenoidy, flawonoidy i ksantofile, które działają żółciopędnie, rozkurczowo, pomagają w leczeniu dolegliwości układu moczowego, kamicy nerkowej i żółciowej. Obecne są w nich również cukry, garbniki, fitoncydy oraz kwasy organiczne: cytrynowy i jabłkowy.
Dzika róża dostarcza olejków eterycznych i rozpuszczalnych w wodzie pektyn - frakcji błonnika pokarmowego. Zawiera specyficzną substancję - galaktolipid, działającą przeciwbólowo i przeciwzapalne. Spowalnia napływ białych krwinek do stawów, hamując wydzielanie związków nasilających stany zapalne. Owoce róż mają charakter zasadowy i neutralizują kwaśną treść zalegającą w przewodzie pokarmowym. To jest to. A jeszcze ten wyrafinowany smak, elegancja zapachu Trafiłam.
Biorę butelkę do ręki, nawyk i dociekliwość, przeczytam skład: Sok z dzikiej róży, owoc dzikiej róży, sok aroniowy, cukier i/lub syrop glukozowo-fruktozowy Zdumienie! Co w końcu kupuję - sok różany czy aroniowy? Ile koncentratu aroniowego jest w syropie różanym? Co w końcu będę pić - aronie czy różę?
Przyzwyczailiśmy się już trochę, że na etykiecie może być napisane wszystko. Czy z tym sokiem jest jak z parówkami cielęcymi, że cielęciny jest w nich tylko 3%, a reszta to... już nawet nie chce myśleć co.
Sięgnęłam po następną butelkę tym razem syrop malinowy i historia powtórzyła się. Skład - obok malinowego - sok aroniowy.
Szukam dalej, nie poddając się, wierząc wciąż w uczciwość producenta - wiśniowy, żurawinowy, porzeczkowy. To samo. Sok aroniowy.
Jeśli chciałabym kupić syrop aroniowy, kupiłabym go. Z moim niskim ciśnieniem, nie jest wskazane bym piła aronię.
Czytałam etykiety, butelka po butelce - w niektórych były konserwanty, w niektórych barwniki te identyczne z naturalnymi.
Produkowane najczęściej z koncentratów. Taki owoc podgrzewa się i wyparowuje wodę, uzyskując koncentrat. Wraz z tą woda wyparuje wszystko co dobre.
I nagle jest. Syrop różany - a w skład wchodzi tylko sok z róży i cukier Syrop z czarnej jagody - tylko jagody i cukier Syrop żurawinowy - tak! Żurawina i cukier Nie ma zbędnych dodatków, soku aroniowego, który dodawany jest aby zwiększyć objętość i nadać barwę, bo jest TANI!
Z przyjemnością włożyłam parę butelek do koszyka.
Producent - Polska Róża, od 30 lat na rynku. Produkuje tradycyjne syropy, soki i konfitury. Jeśli chcecie zobaczyć, co jeszcze produkują - zapraszam
www.polskaroza.eu
Cytuj użytkownika
Raportuj