2 galaretki truskawkowe rozpuścić razem w 0,5 l gorącej wody, odstawić do przestudzenia. Trzecią truskawkową i cytrynową rozpuścić każdą osobno w normalnej ilości wody czyli po 0,5 l. Gdy cytrynowa przestygnie, połową nasączamy blat biszkoptowy ułożony na dnie tortownicy o dopasowanej średnicy. Resztę mieszamy z tą jedną galaretką truskawkową. Truskawki płuczemy i dokładnie osączamy; kroimy na ćwiartki. Kiedy dwie rozpuszczone razem galaretki będą zimne, ale płynne ubijamy dobrze schłodzoną śmietanę dodając pod koniec ubijania cukier puder. Następnie cały czas ubijając wlewamy pomału galaretki a kiedy masa będzie jednorodna przerywamy ubijanie. Do masy dokładamy ok. 1/3 truskawek, mieszamy i wykładamy masę na biszkopt – wstawiamy do lodówki aby stężała a to trwa krótko. Na wierzchu układamy dookoła gęsto resztę truskawek i zalewamy tężejącą mieszanką galaretki truskawkowej i cytrynowej. Odstawiamy, najlepiej na całą noc, do lodówki aby całość dobrze się ścięła.
Cytuj użytkownika
Raportuj
Cytuj użytkownika
Raportuj
Cytuj użytkownika
Raportuj
Cytuj użytkownika
Raportuj
jak bym tylko mogła, to najchętniej wydrukowała bym sobie kawałek i zjadła:) ha ha ha, może kiedyś ktoś wymyśli taki sposób:)!!